Cyferka w kalendarzu zmieniła się zupełnie niepostrzeżenie. Pochłonięty pracą nawet nie zauważyłem, kiedy powitaliśmy lata 20. To dobry moment, by podsumować miniony rok – a działo się naprawdę wiele.

Rok 2019 minął pod znakiem rekordowej liczby ślubów i dodatkowych zleceń. Zadań było dużo, ale jeszcze więcej towarzyszącej im dobrej energii. Miałem okazję współpracować z wieloma cudownymi parami. Poznałem świetnych ludzi, a każda sesja wiązała się z ogromem pozytywnych emocji i chwil. Praca z Wami to sama przyjemność!

W 2019 roku miałem okazję często gościć na bliskim mi Roztoczu i tworzyć fotografie na tle jego niesamowitych krajobrazów. Powstało również wiele sesji w magicznych Bieszczadach. I choć polskie pejzaże zdominowały zeszłoroczne plenery, zdarzały się także piękne sesje zagraniczne.

Chciałbym bardzo podziękować wszystkim parom za zaufanie, którym mnie obdarzyły. Zdając sobie z niego sprawę, podczas każdej sesji rozmyślałem, czy na pewno sprostam Waszym oczekiwaniom. Dawałem więc z siebie to, co najlepsze, a nad obróbką zdjęć spędziłem wiele długich godzin. Sądzę, że było warto.

W minionym roku starałem się rozwijać umiejętność łapania emocji i zatrzymywania w kadrze momentów, których Młode Pary nie zauważają w dniu Ich wesela. To czas pełen wrażeń, dlatego chciałem, aby fotografie oddawały jak najwierniej chwile radości, które mijają szybko i niepostrzeżenie. Na zdjęciu mogą trwać wiecznie, abyście wracali do nich z uśmiechem na twarzy. 

Ostatnie 12 miesięcy podsumowane, ale wciąż będę uzupełniać wpisy na blogu dotyczące wesel z 2019 roku. Mam nadzieję, że początek nowej dekady przyniesie równie wiele ciekawych wyzwań i cudownych współprac, co rok poprzedni.

 

 

Spacerkiem przez rok 2019
12 lutego 2020